WP Ważny temat Partner edycji
WP Ważny temat Partner edycji Volkswagen ID 4

Zerowy ślad węglowy? To możliwe! Sprawdzamy na przykładzie VW ID.4

Partner edycji Volkswagen ID 4
Wiele osób myśli o samochodach elektrycznych tylko z perspektywy bezemisyjnej jazdy, jednak są one częścią większego planu, który zakłada osiągnięcie neutralności całego tzw. „cyklu życia” samochodu. Volkswagen dokłada starań, aby podczas produkcji aut elektrycznych nie pozostawiać śladu węglowego.

Cały świat walczy dzisiaj o to, aby zminimalizować wpływ ludzkości na stan środowiska naturalnego – nie tylko pojedyncze osoby, ale także wielkie firmy i organizacje. Wydaje się jednak, że żadna gałąź przemysłu nie trafiła na celownik rządów i ekologów bardziej, niż producenci samochodów. Setki milionów pojazdów spalinowych poruszających się po całym świecie z pewnością ma negatywny wpływ, szczególnie na stan powietrza, jednak od lat producenci samochodów robią wiele, żeby ten stan rzeczy zmienić.

Katalizatory, sondy lambda, filtry cząstek stałych, katalizatory SCR (AdBlue) czy elektryfikacja krok po kroku wprowadzały do samochód małe rewolucje, które kończyły się skokowym ograniczaniem emisji szkodliwych substancji. Ostatni etap, czyli właśnie elektryfikacja, ma szansę w największym stopniu pomóc planecie. W jaki sposób?

Zespoły napędowe składające się z akumulatorów i silników elektrycznych są najmniej uciążliwe dla środowiska spośród wszystkich rodzajów napędu, także w Polsce – taki wniosek wynika z wielu badań naukowych, między innymi organizacji Transport & Environment. Volkswagen w pełni koncentruje się na rozwoju na płaszczyźnie elektromobilności, dążąc do osiągnięcia neutralności węglowej do 2050 roku.

Źródło: Materiały prasowe

Samochód elektryczny, czyli zerowa emisja lokalna

Nie każdemu pojęcie lokalnej emisji jest znane, dlatego kilka słów o tym. Samochody elektryczne napędzane są energią magazynowaną w akumulatorach, a więc podczas jazdy nie wytwarzają dwutlenku węgla, bo nie spalają paliwa. To bardzo ważne szczególnie w miastach, gdzie nagromadzenia sporej liczby samochodów na niewielkiej powierzchni powoduje zanieczyszczenie powietrza – każde auto, które nie emituje ani grama dwutlenku węgla, jest krokiem w dobrym kierunku.

Ponadto, w ramach ciekawostki – samochody elektryczne wytwarzają znacznie mniej metalicznego pyłu z klocków i tarcz hamulcowych, które nie pozostają bez wpływu dla naszego układu oddechowego. Auta elektryczne przez zdecydowaną część jazdy nie używają układu hamulcowego, ponieważ obowiązek spowalniania samochodu – przy okazji zamieniając energię ruchu na prąd elektryczny – przejmuje silnik elektryczny, który w trybie tzw. rekuperacji obraca się w drugą stronę, niż wtedy, gdy napędza koła.

Zero emisji równa się czystszemu powietrzu. To jasne, jednak wiele sceptycznych osób nadal powtarza, że prąd (szczególnie w Polsce) nadal jest wytwarzany w elektrowniach węglowych i gazowych, spalających paliwo w celu jej wyprodukowania. Z badań organizacji Transport&Environment wynika, że samochody elektryczne w Europie emitują średnio prawie 3 razy mniej CO2 niż porównywalne samochody napędzane benzyną i olejem napędowym. W najgorszym przypadku samochód elektryczny z akumulatorem produkowanym w Chinach i użytkowany w Polsce nadal emituje 22% mniej CO2 niż auto zasilane olejem napędowym i 28% mniej niż samochód benzynowy. Sceptycy, wyliczający wady produkowania energii dla samochodów elektrycznych, nie biorą też pod uwagę innych czynników – chociażby tego, ile kosztuje wyprodukowanie 1 litra benzyny…

Warto pamiętać, że elektrownie węglowe są już przeszłością i wkrótce przestaną być użytkowane. Już dzisiaj w UE produkuje się więcej energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych lub ekologicznych źródeł energii, niż właśnie z węgla. Podsumowując – już dziś jazda samochodem elektrycznym jest bardziej ekologiczna niż spalinowym, a z miesiąca na miesiąc różnica ta będzie tylko rosnąć na korzyść „elektryków”.

Źródło: Materiały prasowe

Ślad węglowy – nie tylko samochody

Korzystanie z samochodu elektrycznego jest tylko jednym z elementów strategii obniżania emisji spalin, wprowadzanej przez producentów samochodów – jak wiecie, nie tylko auta emitują spaliny i wykorzystują spore zasoby energii. W przypadku strategii „Way to zero”, jaką przyjął Volkswagen, jest osiągnięcie przez markę całkowitej neutralności węglowej do 2050 roku.

Już dzisiaj dwa modele marki – elektryczne ID.3 i ID.4 – są neutralne po względem emisji dwutlenku węgla. Oznacza to, że fabryka w której powstają, w niemieckim Zwickau, korzysta z odnawialnych źródeł energii, podobnie jak cały łańcuch dostaw, który wykorzystuje zieloną energię. Dodatkowo, w celu obniżenia bilansu emisji CO2 której nie da się uniknąć, niemiecka marka czynnie bierze udział w projektach mających na celu ochronę środowiska, m.in. w projekcie klimatycznym „Katingan Mataya Forest Protection” na indonezyjskiej wyspie Borneo.

Według wielu badań, między innymi tych, wykonanych przez naukowców z organizacji Transport & Environment, samochody elektryczne wyposażone w akumulatory litowo-jonowe już dzisiaj są pojazdami, które w całym swoim cyklu produkcji i użytkowania, są najmniej szkodliwe dla środowiska. A za sprawą szerszego wykorzystania przez kierowców odnawialnych źródeł energii oraz nowych technologii pozwalających na skuteczny recykling zużytych akumulatorów – szkodliwość takich aut jest z miesiąca na miesiąc coraz niższa.

Nowa technologiczna mapa drogowa koncernu, oprócz stworzenia zunifikowanych ogniw akumulatora i uruchomienia własnej produkcji akumulatorów, przewiduje włączenie do łańcucha wartości kolejnych elementów, włącznie z przemysłowym recyklingiem akumulatorów. Volkswagen stworzył zakład, który docelowo rocznie będzie poddawał recyklingowi 3600 zestawów akumulatorów, a dzięki nowoczesnym metodom będzie odzyskiwał ponad 90% ich masy – surowce niemal z całości akumulatorów będą więc wykorzystywane ponownie, a nie jak twierdzą przeciwnicy takich aut – trafią na śmietnik, zanieczyszczając środowisko.

Produkcja, transport, jazda – po zielonej stronie mocy

Wracając jednak do jazdy samochodem elektrycznym, takim jak VW ID.4 – w Polsce nadal duża część energii nie jest produkowana z odnawialnych źródeł energii (co wyjaśniliśmy na początku), ale każdy kierowca może zadbać o to, aby ich samochód był napędzany zielona energią. Wystarczy skorzystać z oferty dostawcy prądu, który gwarantuje, że do ładowarki będzie dostarczany prąd z takich właśnie źródeł (tego typu usług jest coraz więcej). Taką ofertę przygotowała dla klientów Volkswagena firma Polenergia. Więcej informacji na jej temat można znaleźć tutaj: https://www.volkswagen.pl/pl/samochody-elektryczne-i-hybrydowe/ladowanie-i-zasieg/zielona-energia.html

Można też zamontować w na dachu swojego domu panele fotowoltaiczne, żeby ładować VW ID.4 prądem wytworzonym z energii słonecznej. Średniej wielkości instalacja o mocy 6 kWp produkuje latem w ciągu jednego miesiąca energię pozwalającą na przejechanie ok. 6000 km miejskim autem elektrycznym.

Jeżeli nie każdy jeszcze zrozumiał filozofię VW, spieszymy z podsumowaniem – dzisiaj obie strony transakcji, jaką jest zakup samochodu, biorą odpowiedzialność za środowisko: kierowca, bo rezygnuje z jazdy autem emitującym dwutlenek węgla oraz producent, który dba o to, by produkcja samochodu i transport podzespołów były jak najbardziej neutralne klimatycznie.

Volkswagen ID.4 został wybrany Światowym Samochodem Roku 2021 w plebiscycie World Car of the Year

DANE O ZUŻYCIU ENERGII ELEKTRYCZNEJ, EMISJI CO2 i ZASIĘGU WSKAZANYCH W TEKŚCIE MODELI ZNALEŹĆ MOŻNA NA STRONIE INTERNETOWEJ: HTTPS://WWW.VOLKSWAGEN.PL/PL/WLTP.HTML